Pokazywanie postów oznaczonych etykietą garage rock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą garage rock. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 września 2011

Dobre A Polskie: Dziwy



Całkiem ciekawy zespół z tych dziwów. Dlaczego o nich tu pisze? Choćby dlatego, że śpiewali o kurwach i wąskich szparkach na rodzinnym festynie. Zespół jest laureatem jakiegoś-tam konkursu i występował jako support Acid Drinkers na wieśniackim feście "Pyrlandia" (ZNAJOMI MNIE WYCIĄGNĘLI). Moją uwagę przykuł świetny frontman o niebanalnym głosie i ze świetnymi tekstami (klimaty Homo Twist). Muzycznie jest tu jeszcze wiele do nadrobienia (szczególnie gitara) ale czuć w tym zespole ogromny potencjał. Kiedyś mogą sporo namieszać.

Majspejs

poniedziałek, 28 lutego 2011

Wykopaliska #24

Ariel Pink's Haunted Graffiti - Flashback EP 9/10



Gdy usłyszałem otwierający "Flashback" podjarałem się jak mały lemiszek klockami lego pod choinką. To jest perfekcyjne! Ja zawsze tak sobie wyobrażałem archetypowy klasyczny rockowy killer - od charakterystycznego zaśpiewu na początku poprzez ten niesamowicie chwytliwy riff po szybką punkową partię w środku. Kolejny kawałek "Rama Ya" przypomniał mi o starych punkowych kawałkach, pijackich chórkach i zakurzonych kasetach - tego kawałka nie da się tak szybko zapomnieć. Pozostałe dwie kompozycje to instrumentalne "Reminiscences" (utwór znalazł się później na albumie "Before Today") oraz spokojne "Phantasthma". Ariel (wraz ze swoim zespołem - nie zapominajmy o tym!) jest geniuszem - artystą totalnym, niedawno to zrozumiałem - chociaż droga do tego stwierdzenia była długa i wyboista. Melodie które pisze ten człowiek nokautują 99% współczesnego popu.

Download

Grass Widow - Grass Widow 8/10



Zespół obracający się w podobnych klimatach co Vivian Girls czy Dum Dum Girls - czyli urokliwy, melodyjny dziewczęcy noise-pop/surf. Rzeczą którą odróżnia ten band od zastępów garażowych przeciętniaków jest wplatanie dosyć zaskakujących wstawek. Np w niektórych utworach pojawia się trąbka, która niespodziewanie nadaje kawałkom jakiś dziwny bałkański klimat. W wielu miejscach trio brzmi tak jakby Yann Tiersen spotkał się na jam session z Vivian Girls. Głównym walorem albumu jest wyciszony intymny klimat. Nieporadna perkusja i słabe gitary wydają się być celowym zagraniem mającym na celu uwydatnić niewinność i zwiewność kompozycji. Muzyka na wiosnę.

Download

Dornenreich - Flammentriebe 6/10



Dawno nie słyszałem tak dobrego (a raczej złego w pozytywnym tego słowa znaczeniu) black metalu. Jest to rekomendacja od mojego metalowego przyjaciela, którą początkowo przyjąłem sceptycznie - pozornie nic specjalnego - średniawy black metal ze skrzypcami pogrywającymi w tle - zieew. Trudno mi to jakoś racjonalnie wytłumaczyć ale muzyka Dornenreich brzmi świeżo, zaskakująco i inteligentnie - mimo obracania się w bardzo wyświechtanej stylistyce. Utwory rozwijają się w bardzo nieoczywisty sposób, zostawiając daleko w tyle zastępy post-rockowców ze swoim cicho-głośno. Mimo ,że to Black Metal nie uświadczymy tu jakiegoś nadętego buractwa czy cepeliady w stylu Dimmu Borgir albo Cradle Of Filth. Śmiało polecam każdemu!

Download

sobota, 12 lutego 2011

Dobre A Polskie - Dead Snow Monster

Dead Snow Monster - Ting Ting EP



o zespole po raz pierwszy usłyszałem na WAFP. Po krótkim zapoznaniu się z myspacem stwierdziłem ,że całkiem spoko ale i tak po kilku minutach zupełnie zapomniałem o tym co słyszałem (niesłusznie!). Po raz drugi z Dead Snow Monster zetknąłem się gdy zagrali jako support Ścianki. Już sam fakt supportowania Ścianki dał mi do myślenia: byle kto nie supportuje najlepszego polskiego zespołu jaki obecnie istnieje. Pierwsze sekundy występu DSM zrobiły na mnie naprawdę duże wrażenie - wow - już samo brzmienie jest zajebiste. Rwane agresywne riffy, przesterowany bas i dzika perkusja - witajcie w drużynie. Do tego wszystkiego niezwykle charakterystyczny wokal. Pare fragmentów było naprawdę błyskotliwych - jednak już po którymś kawałku zespół zaczął trochę nudzić - ciągle te same rozwiązania - zbyt dosłowne klonowanie the white stripes. To dobrze ,że zespół ma swój styl i brzmienie w którym się odnajduje ale na litość boską wyjdźcie kiedyś poza akordy E-F-G. Dobra nie będę narzekał - to przecież i tak jeden z najlepszych młodych zespołów jakie ostatnio słyszałem. Polecam EPkę "Ting Ting" chociaż najlepiej posłuchać chłopaków na żywo. Fajny garażowy rozierdol z nutką lo-fi.

Download

sobota, 5 lutego 2011

Wykopaliska #20

VA - Girls In The Garage 8/10



Niesamowita kompilacja zawierająca nagrania kobiecych garażowych składów z wczesnych lat 60. Króluje tutaj surf rock oraz prosty rock'n'roll. Żaden z prezentowanych na składance zespołów nie odniósł szerszego rozgłosu. Moje faworytki to The Chymes (proto-vivian girls hehe) oraz The Continental Co-Ets ze swoim surf rockowym killerem który mógłby się znaleźć na ścieżce dźwiękowej do "Pulp Fiction".

Download

Minks - By The Edge 7/10



Zespół z NY. Duet gra muzykę czerpiącą garściami z shoegazu czy 80sowego indie popu. Niby banał - ale to jest naprawdę dobre. Zwróćcię uwagę na singlowe "Funeral Song" oraz "Indian Ocean" (które przypomniało mi o pierwszej płycie Ecstatic Sunschine").Muzyka Minks brzmi jak bezcelowy samotny spacer w deszczowy dzień. Sami nie wiemy czy jest nam bardziej smutno czy wesoło - ale idziemy do przodu. Chciałbym ich usłyszeć na tegorocznym Offie!

Download

Judas Priest - British Steel 7/10



Chwila - zaraz - co robi jakiś zdziadziały heavy metal na moim blogu? No właśnie sam się mocno zastanawiam. Ostatnio grzebiąc w kartonie ze starymi kasetami, wyciągnąłem poza omawianym ostatnio Post regimentem właśnie Judas Priest. Bez przekonania zapuściłem starą kasetę - aż tu nagle wyskakuje taki killer jak "Breaking The Law" (ostatni raz słuchałem tego kawałka gdzieś w gimnazjum). Chwilę potem atakuje pędzące "Rapid Fire" a potem "Metal Gods" z refrenem którego nie da się zapomnieć. Dobrym kawałkiem jest też zamykający "Steeler". Ważna lekcja muzycznej historii!

Download