Pokazywanie postów oznaczonych etykietą afrirampo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą afrirampo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 listopada 2010

Wykopaliska #6

Noveller - Desert Fires 9/10



34 minuty nieziemsko dobrego ambientu który przypomina mi o rozległych dźwiękowych pejzażach rodem z Daydream Nation. Znów znalazłem azyl, mam dokąd uciec. Cytując Fausta, "trwaj chwilo! jesteś piękna!". Póki co jeden z najlepszych albumów 2010, który nie znajdzie się w żadnym podsumowaniu - kropla która zaginie w oceanie tysięcy innych płyt.

Download

The War On Drugs - Future Weather 7/10



Wyjeżdżamy za miasto, świeci słońce i mamy lato. Jedziemy hipisowym garbusem i palimy skręty. Nic nas nie obchodzi, jedziemy przed siebie. No i słuchamy Future Weather. Pół godziny błogiego lo-fi/indie/folku. Wciąga

Download

Afrirampo - Afrirampo EP 6/10



O tych dziewczynach wspominałem przy okazji mixtape'a "Music Of Japan". Pikachu (perkusja, wokal) i Oni (gitara, wokal) grają dzikiego noise rocka. W muzyce Afrirampo słychać totalny luz i spontaniczną radość z grania. Podejrzewam ,że wszystkie kawałki z tej EPki są zupełnymi improwizacjami. Szczególnie polecam utwór "Afrirampo" do którego powstał świetny teledysk. Teledysk

Download

poniedziałek, 8 listopada 2010

Mixtape - Music Of Japan

japan flag Pictures, Images and Photos

Z czym wam się kojarzy muzyka z kraju kwitnącej wiśni? Pewnie pierwsza myśl prowadzi do czegoś takiego. Ci bardziej wnikliwi pomyślą może o j-popowych potworkach albo visual kei (gotycki metal grany przez facetów poprzebieranych za kobiety - tak - japończycy są naprawdę dziwni). Kiedyś też tak myślałem dopóki nie natrafiłem kiedyś na Mono - całkiem dobry klasycznie post-rockowy zespół, potem przyszedł czas na Boredoms, OOIOO oraz ogólnie tzw. scenę Japanoise. Kolejnym odkryciem było zagłębienie się w bardzo bogatą i rozwiniętą scenę eksperymentalnego noise'u na której udziela się aktywnie Jim O Rourke (dla niewtajemniczonych: przez pewien czas grał w Sonic Youth). Arcyciekawym i kompletnie nieznanym zjawiskiem jest również zespół Les Rallizes Denudes - japoński odpowiednik The Velvet Underground. Ogólnie rzecz biorąc japońska muzyka jest zupełnie niesłusznie marginalizowana a jest niezwykle ciekawym i odrębnym zjawiskiem.
Na poniższej składance usłyszeć możemy następujące zespoły:
Boredoms - Eksperymentalny post-rock z bardzo dużymi wpływami krautrocka, ich muzyka pełna jest rozpędzonego rytmu i optymizmu
OOIOO - projekt poboczny perkusistki Boredoms, gra podobną muzykę do macierzystego zespołu tyle ,że bardziej melodyjną i przystępną
Mono - Klasyczny post-rock trochę w stylu Mogwai, nie jestem fanem takich zespołów - ponieważ wszystkie grają tak samo, ale ten jest miejscami naprawdę dobry
Les Rallizes Denudes - tak jak wspomniałem powyżej - japoński odpowiednik The Velvet Underground, z tym ,że bardziej brudny i transowy.
Acid Eater - ich muzyka kojarzy mi się ze "Statkiem Kosmicznym" Ścianki a tak naprawdę to czerpią inspiracje z proto-punka
Afrirampo - Noisowy duet dwóch dziewczyn. Supportowały Lightning Bolt - wiecie czego się spodziewać
Shonen Knife - Nazywani są japońskim Ramones, słuchał ich sam Kurt Cobain, doczekali się tribute albumu na którym grało Sonic Youth. To chyba straczy jako rekomendacja
Kuniharu Akiyama - na koniec wybrałem typowo eksperymentalny utwór niezbyt znanego twórcy. Utwór powstał na potrzeby sztuki teatralnej - tak jak cały cykl "Noh-Miso".

Download