Pokazywanie postów oznaczonych etykietą noise pop. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą noise pop. Pokaż wszystkie posty

środa, 5 stycznia 2011

The Boo Jays



Poświęcam osobny wpis bo to naprawdę ważne znalezisko. Niestety nie prowadzę rubryki "Dobre a z USA" a byłoby to najodpowiedniejsze miejsce. Do rzeczy: The Boo Jays to jednoosobowy projekt z USA grający muzykę w klimacie noise pop/surf rock/proto-punk. Twórczość tego gościa jest w tej samej lidze co zespoły z wytwórni Mexican Summer - z tym ,że The Boo Jays jest chyba jeszcze lepsze! Najbliższe skojarzenia które mi się nasuwają by dokładniej przybliżyć brzmienie tego projektu to Crystal Stilts które w każdym kawałku atakuje nieziemskimi hookami zamiast miejscami przynudzać. The Boo Jays nawiązuje również do tradycyjnego rocka psychodelicznego w warstwie aranżacji, bowiem bardzo ważną rolę odgrywają organy hammonda. Zdecydowanie najlepszym trackiem jest "We Drank Your Blood With the Owls" każda sekunda tego kawałka to czyste bossostwo. Swoją drogą klimat owych nagrań przypomina jakiś stary horror z lat 50. Muzyka nagrywana z prawdziwą pasją! Zapraszam na stronę projektu gdzie można pobrać wszystkie utwory oraz obejrzeć domowej roboty teledyski. Mam nadzieję ,że uda się temu człowiekowi zrobić naprawdę dużą karierę. 212 słuchaczy na laście do drobne nieporozumienie.

Strona Zespołu

Facebook

P.S Nie pisałem parę dni - miałem blogowy urlop.

wtorek, 21 grudnia 2010

Dobre A Polskie - Lora Lie

Lora Lie - Rewind



Lora Lie to zespół którego brakowało na polskiej undergroundowej scenie. No bo ile mamy noise-popowych bandów z dziewczynami na wokalu? Za projektem stoją dwie wokalistki - Paulina Sztramska (wokal/gitara basowa) i Kaja Domińska (wokal) oraz 1/2 The Spouds - Mateusz Romanoski (gitara) i Tomasz Skórzyński (perkusja). Zawartość debiutanckiej EPki to przede wszystkim smutne, refleksyjne piosenki które otagowałbym jako noise-pop czy slowcore. Najciekawsze momenty to otwierający płytę "Suicide" bardzo podoba mi się barwa głosu wokalistek - przypomina mi o poznańskim Orchidzie i Natalii Fiedorczuk. Ciekawy jest również gitarowy riff pojawiający się w 1:11 - niby prosta rzecz ale naprawdę cieszy ucho. Moim ulubionym fragmentem EPki jest utwór pt. "Empty Pockets pt.2" krótka instrumentalna kompozycja zahaczająca o rejony eksperymentalne. Ostatni utwór pt. "tragedies" też nawet nawet!
Szkoda tylko ,że na etapie miksowania ścieżek gitary są bardzo cicho w stosunku do wokalu. Brakuje mi też wokali z reverbem - naprawdę chciałbym usłyszeć kiedyś te piosenki w wersji przybrudzonego shoegazu - takie granie jest teraz w cenie. Czekam na album i zapraszam do pobrania pierwszego materiału tego obiecującego zespołu!

Download