Pokazywanie postów oznaczonych etykietą post-rock. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą post-rock. Pokaż wszystkie posty

środa, 16 marca 2011

Wykopaliska #26

Young Prisms - Friends For Now 8/10



Kolejny nieziemsko dobry szugejz w tym sezonie - zbiory są obfite. Tym razem band z San Francisco, mocno zbliżony do tego co prezentuje Ringo Deathstarr (Young Prisms gra trochę mniej piosenkowo - bardziej jak Slowdive niż jak MBV). Muzyka zespołu jest tajemnicza, wielowarstwowa i melancholijna. Słuchanie "Friends For Now" sprawia mi ogromną przyjemność. Gorąco polecam - dla fanów szugejzu pozycja obowiązkowa!

Download

Grails - Burning Off Impurities 7/10



Zespół z Portland, płyta z 2007. Całkiem ciekawy instrumentalny post-rock z orientalnymi wstawkami. Brzmienie zespołu przypomina mi o utworze "Kashmir" Led Zeppelin - to właśnie ten klimat miałem na myśli pisząc "orientalny". Słychać ,że muzyka Grails oparta jest na przestrzennej improwizacji. Kompozycje majestatycznie płyną w powietrzu i dalekie są od post-rockowych schematów - bardziej przypominając mi o zespołach typu Crystal Antlers czy Sleepy Sun.

Download

Zombie Girlfriend - The Great Plain 4/10



Piszę o tej płycie z powodu jakiegoś przedziwnego hajpu na ten band. Zespół pochodzi z węgier i gra shoegazowe lo-fi. Niby wszystko spoko ale to jest po prostu nudne i mało dopracowane. Utwory są monotonne jak węgierskie krajobrazy (raczej nie był to celowy zabieg) a produkcja jest nieciekawa i płaska. Jest parę ciekawych aspektów płyty jak chociażby dobry, ciepły wokal (zupełnie jak R.E.M) czy parę fragmentów ale to trochę za mało by wpadać w zachwyt. Mimo to: gdyby ktoś chciał się przekonać na własne uszy to zapraszam.

Download

poniedziałek, 24 stycznia 2011

A Hole In Silence - Live @ Studio

A Hole In Silence - Live @ Studio



Wrzucam tutaj link do naszego póki co jedynego oficjalnego materiału (jak dobrze pójdzie na wiosnę pojawi się porządna EPka). Myspace ostatnio zwariował i słyszałem ,że podobno niektórzy nie mogą znaleźć linku do pobrania.

1. C+757
2. VI
3. V
4. Staff Traugutt
5. Impro No 1 (Live)

Download

Godspeed You! Black Emperor @ Eskulap, Poznań


Koncert Godspeed You! Black Emperor w moim mieście był czymś w co nie do końca mogłem uwierzyć. Legenda epickiego post-rocka zagrała bardzo udany - acz nie perfekcyjny koncert. Jednak zacznijmy od supportu. Nie byłem zachwycony gdy dowiedziałem się ,że jako support GY!BE wystąpi jednoosobowy projekt Total Life (Elektroniczny Noise / Drone). W ramach rozpoznania posłuchałem materiału z jednej z kaset - której zawartość można by streścić jako ponad pół godziny zapętlonego nudnego beatu - może nawet było w tym coś intrygującego jako nagraniu czy też eksperymencie - ale perspektywa wysłuchania tego na żywo - mocno mnie zniechęciła do Total Life. W rzeczywistości występ nie był aż tak tragiczny jak myślałem. Na scenę wyszedł posępny pan i zaczął coś majstrować przy elektronicznych zabawkach - było piekielnie głośno i abstrakcyjnie. Po 20 minutach występ się skończył - w sam raz. Support raczej niepotrzebny. Po kilku minutach z głośników rozległo się niskie buczenie - przez kolejne kilkanaście minut po scenie przewijali się akustycy myleni z muzykami (i odwrotnie). Trudno wyznaczyć dokładny początek występu GY!BE. Muzycy starali się nastroić - powoli coś plumkali. Na ekranie wyświetlane było słowo "Hope". No cóż - chyba wszyscy mieli nadzieję ,że w końcu stanie się coś konkretnego. Po kilkunastu minutach tego nietypowego intra - zespół zaczął grać utwór "Moya" - było naprawdę potężnie - jednak jak to zwykle w eskulapie bywa było mocno za głośno - wydaje mi się ,że niektóre melodie dogrywałem sobie w głowie bo po prostu nie było ich słychać. No ale to już nie wina zespołu. GY!BE wykonało również nową kompozycję nieco różniącą się od poprzednich dokonań - jej roboczy tytuł to Albanian. Jest to mocno transowy utwór - trochę skojarzył mi się z krautrockiem. W dalszej kolejności zespół grał głównie utwory z " Lift Your Skinny Fists Like Antennas To Heaven". Występ zakończony został utworem "Sad Mafioso". No i koniec. A teraz pytanie gdzie kompozycje z "Yanqui U.X.O"!? Dlaczego nie zagrali nic ze swojej najlepszej płyty? czyżby obrazili się na polskę za recenzję na porcysiu? Trudno powiedzieć - ale bardzo liczyłem na "Rockets Falls On Rockets" albo "Motherfucker=Redembeer". No cóż - nie można mieć wszystkiego. Bardzo podobało mi się dojrzałe zachowanie publiczności - widać ,że nie było nikogo z przypadku - nikt nie napierdalał się w pogo ani nie darł się "napierdalać" między utworami. Kultura. No i jeszcze wielki plus za bardzo ciekawe wizualizacje!

czwartek, 20 stycznia 2011

Mogwai - Rano Pano


Nowa płyta Mogwai trochę przynudza. Ogólnie rejony 5/10 przy czym wyjątek stanowi kawałek do którego teledysk dołączam powyżej. Naprawdę dobre.
P.S obecnie rzadko piszę na blogu z powodu nauki i innych obowiązków. W lutym pojawi się dużo wykopalisk